Czy branża budowlana wychodzi z kryzysu? Odpowiada prezes firmy AWILUX Marek Sprengel

Według najświeższych prognoz, najtrudniejszy moment ekonomiczny związany z pandemią COVID-19 jest już za nami. Wraz z kolejnymi etapami odmrażania gospodarki, poszczególne firmy wracają do wcześniejszego funkcjonowania. O tym, jak radzi sobie branża budowlana, opowiada prezes firmy Awilux – Marek Sprengel.

Okres kwarantanny był dla wielu firm związanych z branżą budowlaną wyjątkowo trudnym czasem. Spadek ilości zamówień, utrudnienia związane z transportem międzynarodowym oraz obostrzenia wpływające na pracę zakładów produkcyjnych nie odbiły się na przedsiębiorstwach bez echa.

Początek pandemii był momentem trudnym dla pracodawców i pracowników. Musieliśmy zadać sobie wiele pytań oraz przewartościować dotychczasowe podejście do pracy. W Awilux postawiliśmy przede wszystkim na ludzi i na ich ochronę przed konsekwencjami pandemii. Chcieliśmy w pierwszej kolejności zapewnić im spokój, zarówno finansowy, jak i psychiczny. Nie chcieliśmy żegnać się z wykwalifikowanymi członkami zespołu i choć za nami trudne miesiące bez dodatkowych premii, wszyscy pracownicy wykazali się zrozumieniem dla tej sytuacji. To pozwoliło nam wspólnie przetrwać moment kryzysowy dla całej branży – mówi prezes Awilux, Marek Sprengel.

Produkcja na start

Wraz z nadejściem maja wiele firm odnotowało wzrost zamówień. W przypadku firmy Awilux w większości są to zamówienia napływające z zagranicy, gdzie rynki już wróciły do funkcjonowania sprzed pandemii.

– Możemy wyraźnie zauważyć, że rynki Beneluksu, do których dostarczamy 1/3 naszych rozwiązań, zaczęły normalizować pracę. Również rynek niemiecki się ożywił, ale warto zaznaczyć, że i na naszym rodzimym podwórku, pomimo różnych negatywnych informacji, kontynuowanych jest wiele inwestycji. Na chwilę obecną odnotowujemy ponowny wzrost liczby zamówień, jednak może to być związane z kumulacją zamówień, które miały zostać złożone w marcu i w kwietniu, ale w związku z kwarantanną zostały czasowo wstrzymane – mówi Marek Sprengel.

Prezes firmy Awilux zauważa również, że w trakcie pierwszych tygodni pandemii spadek sprzedaży na polskim rynku był mniejszy niż na rynkach eksportowych. – Według moich obserwacji spadek zamówień na polskim rynku mieścił się w granicach spadków sezonowych, które nasza branża odnotowuje rokrocznie – w różnych miesiącach – czasem w marcu, w innym roku w maju – co jest zależne od pogody czy rozkładu długich weekendów. Obecny wzrost obrotów śledzimy z kolei pod kątem tego, z jakich rynków spływają zamówienia – dodaje Marek Sprengel.

Wyzwanie inwestora

Coraz głośniejsze stają się głosy dotyczące zmian na rynku nieruchomości. Inwestorzy zastanawiają się nad zmianą kompaktowych mieszkań na inwestycje z dużymi tarasami lub dostępem do terenów zielonych, ponieważ właśnie ilość i jakość przestrzeni we wnętrzach i najbliższym otoczeniu okazały się być niezwykle istotne podczas panującej kwarantanny.

– Można już zauważyć, że inwestycje podmiejskie zaczęły znacznie zwiększać swoją wartość, a kolejne prognozy mówią o tym, że będziemy odchodzić od budownictwa wielorodzinnego na rzecz domów wolnostojących lub osiedli domków jednorodzinnych. Jest to jednak trend, którego realizacja może zająć nieco więcej czasuprognozuje prezes firmy Awilux.

Aktualnie nie można jeszcze mówić o zakończeniu pandemii, dlatego w zakładach pracy nadal obowiązują wszelkie ograniczenia i środki bezpieczeństwa. Przestrzeganie zasad higieny oraz dystansu społecznego, a także zamknięcie hal produkcyjnych dla osób postronnych stały się już ogólnie przyjętą normą. Wraz z odmrażaniem gospodarki firma Awilux postanowiła z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa ponownie otworzyć swój showroom. Każdego dnia odwiedza go coraz więcej inwestorów myślących o rozpoczęciu lub kontynuacji budów.

PR 

Related Post