Triathlon w gdańskiej Alchemii po raz trzeci

Najpierw popłyną, później wskoczą na rower, na końcu pobiegną. Już 25 lutego wielofunkcyjny kompleks Alchemia w Gdańsku po raz trzeci stanie się areną rywalizacji triathlonistów. Jedyną taką w Polsce, bo zimą i rozgrywaną w całości pod dachem! Zawodnicy rywalizować będą w tym roku nie tylko indywidualnie, ale też w sztafetach. Podczas zawodów zbierane będą fundusze na wsparcie programu BadaBada realizowanego przez Fundację Synapsis.

To już trzecia edycja Torus Triathlon In Da House – wciąż rosnące emocje, radość i „podkręcanie śruby”, zarówno na płaszczyźnie organizacyjnej jak i sportowej. Zapisy trwały w tym roku 22 minuty, a na liście rezerwowej znalazło się blisko 4 razy więcej osób, niż może wystartować. Praca całego zespołu przełożyła się więc na ogromne zainteresowanie zawodami, które w wyjątkowy sposób wykorzystują potencjał Alchemii. W tym roku zbieramy równolegle fundusze na wsparcie programu wczesnego wykrywania autyzmu u dzieci. Zawody TTIDH stały się więc płaszczyzną integracji różnych środowisk, triathlonistów i sympatyków tej dyscypliny, instytucji, także biznesu i pracowników poszczególnych firm – mówi Monika Brzozowska z firmy Torus, organizatora zawodów, dewelopera Alchemii.

Kilometry w budynku

W ostatnią sobotę lutego część rekreacyjno-sportową kompleksu Alchemia w Gdańsku opanują miłośnicy trzech dyscyplin. Zima nie jest naturalnie okresem startowym dla triathlonistów, więc zawody rozgrywane w całości pod dachem dają im wyjątkową możliwość przetarcia się w okresie przygotowawczym, natomiast dla kibiców – bliskiego towarzyszenia zawodnikom praktycznie od startu do mety. Amatorzy, zawodowcy, kobiety i mężczyźni rywalizować będą na sprinterskim dystansie (750 m do przepłynięcia w basenie, 20 km do przejechania na rowerze wpiętym w trenażer i 5 km do przebiegnięcia na bieżni elektrycznej) w indywidualnych kategoriach. Nowością będzie wyścig sztafet biznesowych „Business In Da House”, który zaktywizuje z pewnością wielu pracowników lokalnych firm, a także ich prezesów.

– Co roku staramy się wprowadzić do zawodów jakieś nowinki, by rywalizacja nabrała jeszcze ciekawszego wymiaru. W ubiegłym roku był to nocny wyścig na dystansie 1/4 popularnego Ironman’a. W tym roku będzie to rywalizacja sztafet biznesowych, czyli zespołów pracowników, którzy startować będą pod szyldem swojej firmy – mówi Iwona Guzowska, dyrektor sportowy zawodów TTIDH 2017.

Ukończyć nie trudno, wygrać nie łatwo

Rywalizacja w budynku i na krótkim dystansie stwarza także możliwość startu osobom, które na typowe, outdoorowe zawody nigdy by się nie zdecydowały. Nie oznacza to jednak, że zawody TTIDH należą do łatwych, o czym najlepiej wiedzą zawodnicy, który mieli już okazję w nich wystartować.

– Aby uzyskać dobry wynik w triathlonie pod dachem potrzeba przede wszystkim systematycznej i konsekwentnej pracy na treningach. TTIDH to zawody inne niż wszystkie, trzeba uwzględnić specyficzne warunki ścigania się i wiele technicznych niuansów. Ale niespotykany jest też doping kibiców będących bardzo blisko zawodników, który wręcz sam niesie do mety mówi Paweł Miziarski, zwycięzca ubiegłorocznej edycji TTIDH w kat. PRO.

Podczas pływania w basenie trzeba uważać, by mieścić się w wyznaczonych granicach – zawodnicy płyną po dwie osoby na torze mając do dyspozycji konkretne pół toru. Jazda na rowerze wpiętym w trenażer technicznie jest nieco łatwiejsza, ale wysiłkowo trudniejsza (całą trasę trzeba pedałować, nie ma zjazdów, na których można odpocząć). Bieganie na bieżni elektrycznej przy dużej prędkości też może sprawić trudności, zwłaszcza na finiszu.

Aktywnie i charytatywnie

Imprezie TTIDH każdego roku przyświeca też cel charytatywny. Podczas tegorocznej edycji zbierane będą fundusze na rozwój programu „BadaBada” realizowanego przez Fundację Synapsis. Jego głównym celem jest wczesne wykrywanie i diagnozowanie autyzmu.

– Słowo „synapsis” w języku greckim oznacza m.in. połączenie. To słowo najlepiej oddaje charakter naszej organizacji. Codziennie przekonujemy się, że naszą największą siłą, która pozwala nam zmieniać na lepsze świat dla osób z autyzmem, są połączeni z nami ludzie. Tak też jest i przy tej akcji. Dziękujemy Przyjaciołom z REINO Partners za rekomendację, dzięki której nasi nowi Przyjaciele z firmy TORUS zaprosili nas do Torus Triathlon In Da House. Miło jest biec na pomoc w towarzystwie ludzi pełnych pasji i zaangażowania Łukasz Kościuczuk, koordynator kampanii społecznych Fundacji SYNAPSIS, prywatnie triathlonista.

Realizowany obecnie przez Fundację Program przewiduje działania nastawione na rozwój systemu opieki nad niemowlętami i małymi dziećmi w zakresie zarówno wiedzy, jak i organizacji pomocy. Dzięki temu zaburzenia ze spektrum autyzmu u dzieci w wielu przypadkach mogą być rozpoznawane dużo wcześniej niż dotychczas oraz stać się elementem systemowych rozwiązań. Wzorem ubiegłego roku podczas zawodów będzie można wybiegać swoje „Km na zdrowie” (więcej informacji na stronie www.torustriathlonteam.pl), wspierając jednocześnie charytatywny cel zawodów. Impreza nie jest biletowana (jedyne ograniczenie może wynikać z ilości w jednym momencie przebywających na obiekcie), a organizatorzy zapraszają kibiców do głośnego kibicowania!

TORUS TRIATHTLON IN DA HOUSE:

DATA: 25 lutego 2017 roku

GODZINA: zawody rozpoczną się o godz. 7.10, start ostatniej grupy o godz. 18.00, a na ok. godz. 21.00 przewidziana jest dekoracja zwycięzców

MIEJSCE: kompleks Alchemia (Sportstacja), Gdańsk, al. Grunwaldzka 411

PARTNERZY: Aquastacja, Sportstacja, Tiger GYM, Zachart Studio, TYR, Reino Partners, Refresh Yourself, Fun Climb, THULE, TRI magic, DAFI, WF,

Related Post