Sukces w naszych rękach – Basia i Kasia, właścicielki LileTink, handmade art & design

Nasi goście, zwykli niezwykli, pochodzą z najróżniejszych polskich miast i miasteczek. Łączy ich jedno. Mają talent w swoich rękach, są artystami, utalentowanymi marzycielami, którzy wyrażają się poprzez swoje niepowtarzalne prace hand-made, design, sztukę, modę. Coraz częściej zdobywają serca tych, którzy stawiają w życiu na oryginalność i unikatowość. Twórcy hand-made, sztuki, mody, design, wyjątkowe osoby – bo o nich mowa, tworzą coś znacznie ważniejszego niż tylko rzeczy i przedmioty codziennego użytku. To właśnie takie osoby pragniemy przedstawiać wszystkim sympatykom ręcznie wykonanej twórczości. Na Zitolo.com razem tworzymy największą społeczność miłośników sztuki hand-made & design w Polsce, a serwis informacyjny Biznesnafali.pl, Marka jest kobietą i ThinkBIG gorąco Was w tym wspiera. Poznajmy bliżej te wyjątkowe osoby.

http://zitolo.com/pl/LileTink
http://zitolo.com/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Dlaczego zaczęłyśmy robić to, co robimy?!

Basia: Zaczęło się całkiem spontanicznie od telefonu Kasi. Byłam wtedy na urlopie macierzyńskim z moją drugą córeczką i chustonoszenie było nieodłączną częścią naszej codzienności – bliskość, bezpieczeństwo,  a równocześnie praktyczność i wygoda dla mamy i córeczki. Kasia chodząc z córką na spacery zwróciła uwagę, że wiele osób nosi na rękach swoje małe pieski.

Co by było, gdyby taki sam komfort jak naszym dzieciom podarować małym pieskom i ich opiekunom?

Pomysł uwolnienia rąk podczas spacerów, umożliwienia wchodzenia z czworonożnymi pupilami do sklepów, restauracji i każdego innego miejsca wydał nam się kluczowy przy tworzeniu nowego nosidełka. Spotkałyśmy się, wyciągnęłyśmy maszynę, pocięłyśmy na kawałki stare T-shirty mojego męża i tak powstały pierwsze prototypy 🙂

Potem zaczęłyśmy eksperymentować z materiałami, a gdy w końcu efekt nam się spodobał, dałyśmy kilka toreb naszym znajomym do przetestowania. Pozytywne reakcje naszych znajomych oraz ich pupili były potwierdzeniem, że to, co zrodziło się podczas wesołego spotkania przyjaciółek może mieć sens dla innych i dać im nowe możliwości.

Nasz wyróżnik, czyli zdobywamy serca klientów m.in. dzięki temu, że?

Kasia: Tworzymy nasze nosidełka z radością i pasją – mają być praktyczne i wygodne, ale również po prostu ładne. Wyszukiwanie materiałów najwyższej jakości to nasz cel. Liczy się każdy szczegół – podchodzimy do każdego detalu, jakbyśmy tworzyły produkt dla naszych najbliższych. I ciągle coś ewoluuje – wymienne wkłady wewnątrz nosidełka, dodatkowa kieszeń, regulacja długości ramienia, odpinana ocieplana klapa na chłodniejsze dni.

Basia: Każdy komentarz czy zdjęcie pupila w naszym produkcie wrzucone do internetu przez naszych klientów działają na nas uskrzydlająco – chce nam się starać jeszcze bardziej.

Cenimy rozmowy z klientami – słuchamy ich potrzeb, oczekiwań. Często szyjemy na specjalne zamówienie. Ostatnio na przykład przygotowywałyśmy nosidełko dla świnki morskiej na życzenie 8 letniej dziewczynki, oczywiście w „dziewczyńskich” różowo-niebieskich kolorach.

Nasza marka, czyli czy jesteśmy „firmą rodzinną”?!

Kasia: Od czasu studiów jesteśmy przyjaciółkami – prawie jak siostry. Dlatego nigdy się nie zastanawiamy nad sztywnym podziałem obowiązków. Cel jest nadrzędny, a wspieranie się, uzupełnianie czy przejmowanie części obowiązków, gdy ta druga jest akurat bardziej zapracowana – naturalne.

Basia: Założeniem strony i sklepu internetowego oraz ich administracją zajął się mój mąż – Darek. To on jest osobą, która pomaga ogarnąć różne tematy informatyczne i graficzne – czarna magia dla mnie i Kasi. Darek jest też głosem rozsądku, gdy ponosi nas fantazja tworzenia 🙂 W naszym zespole jest też zawodowa krawcowa – Jadwiga oraz mąż Kasi – Łukasz, który pomaga nam zwłaszcza przy wyjazdach na targi i różne eventy.

Kim są, jacy są nasi klienci, co możemy o nich powiedzieć?!

Kasia: To przede wszystkim miłośnicy zwierząt. Chcą być z nimi blisko i zabierać je ze sobą w każde miejsce, mając równocześnie wolne ręce. Pupil jest jak dziecko – potrzebuje komfortu i bezpieczeństwa. Nasi klienci dodatkowo lubią rzeczy modne, ładne, nieszablonowe.

Basia: Mamy klientki, które wracają po kolejne nosidełka w innych kolorach, a to wg nas najlepszy dowód, że LileTink to nie tylko przedmiot służący do transportu zwierzaka, ale nosidełko, które dzięki licznym praktycznym rozwiązaniom takim jak dodatkowe kieszenie nieraz zastępująca w pełni damską torbę. A z torbami i torebkami wiadomo jak jest – kobiety uwielbiają mieć ich dużo 🙂

W jakie inicjatywy, akcje, lubimy się angażować, z naszą marką?! Co robimy, aby być „bliżej” naszych sympatyków, fanów, klientów?

Kasia: Ja czuję się najbliżej akcji charytatywnych, czyli naszej współpracy z wrocławską fundacją Węgielek – przekazujemy im 5% wartości ze sprzedaży naszych nosidełek. Mamy też w wirtualnej adopcji zawsze jakiegoś pieska – już 5 z nich znalazło nowy dom, więc cieszy to, że przynosimy im szczęście.

Basia: Kilka razy w roku bierzemy też udział w targach zoologicznych czy lokalnych eventach, aby właściciele małych pupili mogli się z nami spotkać, porozmawiać, zobaczyć nasze produkty, przymierzyć je i przekonać się o ich jakości na żywo.

Moje, nasze wartości w życiu – na co dzień i w biznesie… 

Kasia: Mam właściwie jedną główna zasadę w życiu – wiem że brzmi to bardzo patetycznie, ale uważam że najważniejsze to nie krzywdzić innych. Poza tym, rób co chcesz.

Basia:  A dla mnie główną wartością jest przekonanie, że jeśli coś robisz, to rób to z sercem i pasją. Tylko wtedy Twoje działania mogą przynieść wyjątkową wartość dla ciebie i dla innych.

Odwaga w biznesie. Rozumiem ją tak, że…

Basia: Odwaga w biznesie to podejmowanie działania wbrew przeciwnościom. Ważne, żeby być zdeterminowanym i pozytywnym.

Kasia: Trzeba wierzyć w swój produkt i w sukces. Pomimo pojawiającej się konkurencji i głosów zwątpienia trzeba iść na przód :

W mijającym roku, przekonałam się / utwierdziłam w przekonaniu, że w życiu…?

Basia: Nie da się wszystkiego zaplanować – a raczej mało co da się zaplanować. Nie zmienia to faktu, że warto być otwartym na różne możliwości i cieszyć się każdym małym osiągnięciem. Trzeba być elastycznym, szybko reagować na zmiany, a nie załamywać się że poszło nie tak, jak tego chcieliśmy.

W pracy, relacjach zawodowych z innymi,  nigdy nie powinniśmy zapominać o tym… / zawsze powinniśmy pamiętać, że…

Basia: Szczerość i zaufanie to podstawa każdej relacji – każdy ma prawo do swojego zdania… Często otwarta rozmowa jest bodźcem dla nowych rozwiązań,

Kasia: Zawsze staram się pamiętać, że po drugiej stronie jest człowiek i trzeba być otwartym na to że jest inny niż ja. Inaczej pracuje, inaczej odbiera niektóre rzeczy, może mieć gorszy dzień…. dokładnie tak samo jak ja.

Kiedy tworzę, największą satysfakcję sprawia mi?

Kasia: Osobiście uwielbiam etap wymyślania, burze mózgów, przerzucanie się pomysłami i ich dopracowywanie.

Basia: Podobnie jak Kasia, bardzo lubię sam proces tworzenia – wyszukiwania materiałów, dodatków, ich doboru, przygotowywanie prototypów. I ten moment, gdy pierwsze gotowe nosidełko trafia do naszych rąk i jest wizualizacją wszystkich myśli, które przez ostatnie dni, tygodnie wirowały w naszych głowach.

 Inspiracje, czyli skąd przychodzą, jak się rodzą, a kiedy ich brakuje?

Kasia: Inspiracji szukamy wszędzie – na ulicy, w telewizji czy internecie. Sprawdzamy, jakie są najnowsze trendy w świecie wielkiej mody. Zawsze z Basia sobie opowiadamy, co która zobaczyła, co nam się spodobało.

Basia: Czasem jest to po prostu dotyk nowego materiału, osobliwy detal. Czasem rozmowa – z klientem lub spotkanym na ulicy właścicielem czworonoga. Zainspirować może wszystko – to zazwyczaj jest chwila 🙂

Kluczem do sukcesu „biznesu hand-made”, moim zdaniem, jest?

Basia: Pasja tworzenia, chęć dawania użytkownikom dodatkowych wartości / zmieniania ich codzienność na lepsze oraz jakość wykonania i dbałość o szczegóły.

Kasia: Trzeba być na 100 procent przekonanym do swojego produktu – nie można robić czegoś tak, żeby się sprzedało, tylko robić rzeczy tak, żeby były „twoje”,  a wtedy na pewno ludzie je docenią.

Chciałabym, aby nasze prace, które tworzymy i podpisujemy się pod nimi osobiście, stały się / kojarzyły się z / były synonimem

Kasia: Designu i jakości. Chcemy tworzyć nosidełka modne, wyróżniające się, nieszablonowe, ale równocześnie praktyczne. Taki wygodny, miejski styl dla wszystkich „psiarzy”.

Promocja, promocja, promocja? Czyli co by się przydało (poza pieniędzmi), aby nasza marka stała znana i silna?”

Kasia: Chciałabym, żeby zdjęcie z naszym nosidełkiem wrzuciła na Instagrama Selena Gomez – ponad 100 milionów obserwujących to byłby dobry zasięg 🙂

Próbowałyśmy nawiązać współpracę ze osobami z show-biznesu, czy też blogerami, vlogerami, którzy posiadają małe psy, ale niestety jak ktoś jest bardziej znany to za taką „współpracę” chce spore wynagrodzenie, które dla nas na obecny moment jest nieosiągalne. Mamy jednak nadzieję, że wkrótce również znane osoby będą użytkownikami naszych nosidełek, nie ze względu na „współpracę”, ale tak po prostu, bo przekonają się, że jest to praktyczny i zarazem designerski produkt.

Basia: To co już w miarę fajnie działa i nabiera siły niczym kula śniegowa to promocja drogą pantoflową – zadowolony klient jest najlepszą i najbardziej wiarygodną formą promocji. Miałyśmy sytuacje, że klientka z jakiejś bardzo małej miejscowości zamówiła nosidełko, a kilka dni później wpłynęło kilka kolejnych zamówień z tej miejscowości – przypadek? Na pewno nie. Byle jak najwięcej takich sytuacji.

Moje, nasze marzenie / cel / plan – te duże i małe, na najbliższe miesiące?

Basia: Niech  marka LileTink stanie się synonimem designerskich i komfortowych nosidełek.

Kasia: … i to nie tylko w Polsce. Rynek zagraniczny to jest to, w czym widzimy bardzo duży potencjał – co prawda sprzedajemy część naszych nosidełek za granicę, nie tylko do Europy, ale także do USA i Australii, ale chciałybyśmy, aby udział sprzedaży zagranicznej był znacznie większy.

Słowo dla wszystkich twórców sztuki hand-made & design, rękodzieła?

Kasia: „NIE” – dla ustępstw w zakresie jakości materiałów i produktu.

A dla naszych aktualnych i przyszłych miłośników, sympatyków? Dlaczego warto postawić na hand-made w ogóle?

Kasia: Przede wszystkim ze względu na jakość produktu, ale także na możliwość dostosowania się do indywidualnych potrzeb tego konkretnego klienta. Dzięki temu otrzymuje on produkt absolutnie wyjątkowy i unikatowy.

Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z naszymi produktami na naszej stronie www.LileTink.pl oraz naszym profil’u www.facebook.com/LileTink

* * * * * * *

Dziękuję za rozmowę. Dla największej społeczności hand-made w Polsce, Zitolo.com, rozmowę poprowadził redaktor naczelny Biznesu na fali, założyciel ogólnopolskiej społeczności Kobiet na fali, Jarosław Waśkiewicz, prezes Klubu Marka jest kobietą (www.facebook.com/markajestkobieta)

* * * * * * *

Jeśli należysz do twórców sztuki hand-made, mody, rękodzieła, bądź znasz takie osoby, napisz do nas: redakcja@biznesnafali.pl

http://zitolo.com/pl
www.facebook.com/ZitoloPolska/

Witamy w ogólnopolskim, międzynarodowym Klubie Marka jest kobietą – Twoja silna strona kobiecości.

Wspieramy siebie nawzajem i to przynosi owoce. Lokalnie, ogólnopolsko, międzynarodowo. Jeśli jesteś przedsiębiorczą, świadomą kobietą, prowadzisz własny biznes i/lub ciekawe projekty, serdecznie zapraszamy do Klubu Marka jest kobietą, to miejsce jest właśnie dla Ciebie: redakcja@biznesnafali.pl
www.markajestkobieta.pl

Related Post