Rozmowy CEO Biznesu na fali: automatyzacja przedsiębiorstwa odpowiedzią na kryzys

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest automatyzacja firmy i dlaczego może mieć tak duże znaczenie dla naszego przedsiębiorstwa?

Mikołaj Dramowicz, Prezes Zarządu Datapax: Automatyzacja to zastąpienie pracy wykonywanej przez człowieka urządzeniem bądź programem. Definicja jest bardzo jasna i wprost wskazuje nam, że postępująca automatyzacja zastępuje ludzi w wykonywaniu konkretnych prac. Znaczenie automatyzacji dla przedsiębiorstw jest bardzo istotne. Przede wszystkim daje nam większe możliwości i więcej dostępnego czasu. Od kadry zarządzającej zależy, jak ten czas zostanie spożytkowany.

Jak w pełni wykorzystać potencjał automatyzacji w przedsiębiorstwie?

Mikołaj Dramowicz: Pierwsze pytanie brzmi, w którą stronę firma się kieruje, jaka jest wizja rozwoju. Drugie, jakie w związku z tym mamy cele i po czym poznamy, że je realizujemy. Oczywiście możemy powiedzieć, że dziś w warunkach pandemii wyznaczanie celów, no cóż, mija się z celem. Ale takie stwierdzenie dotyczy firm, które nie mają wyznaczonego długodystansowego kierunku. Ciężko zaktualizować plan podróży, jeśli nie wiemy, gdzie się wybieramy. A co to ma wspólnego z automatyzacją? Jeśli znamy kierunek i mamy ustawione pod ten kierunek cele, dużo łatwiej możemy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy automatyzacja przybliża nas do tego celu, czy nie. Zarówno pod kątem finansowym, ale też pod kątem modelu biznesowego. Np. firma produkująca krótkie serie nietypowych, zmieniających się co zamówienie produktów, więcej uzyska patrząc na automatyzację przepływu informacji, a firma pracująca jako dostawca części dla branży automotive może się skoncentrować na automatyzacji technologii produkcji najbardziej powtarzalnych procesów. To jest najprostsza droga.

Wielu pracowników słysząc o automatyzacji w swojej firmie może zacząć się bać o swoje stanowisko pracy. Jak możemy temu zapobiec?

Mikołaj Dramowicz: Przede wszystkim informować. Trzeba jasno sobie i pracownikom uświadomić, że ludzie stracą swoje zajęcia. Jeśli firma nie rozważy lub nie pogłębi automatyzacji, może ryzykować stanowiska pracy wszystkich osób zatrudnionych, ponieważ nie będzie w stanie oferować cen choćby zbliżonych do konkurencji. Strata zajęcia nie musi jednak wiązać się ze stratą pracy. Dlatego tak ważny jest temat kierunku rozwoju firmy i dlatego do niego powracam. Jeśli mamy szeroko zakrojony plan i jesteśmy w stanie w większych szczegółach zaplanować najbliższy etap rozwoju, to jesteśmy również w stanie określić jakie umiejętności wśród pracowników będą potrzebne, zestawić to z posiadanymi przez załogę umiejętnościami i zrobić analizę różnic. To jest szansa na rozwój dla pracowników, jednak trzeba umieć stworzyć warunki do tego, aby ludzie chcieli podejmować naukę nowych umiejętności i potraktować to jako inwestycje, która się zwróci. Należy również wziąć pod uwagę, iż wraz z postępującą automatyzacją może po prostu zabraknąć zajęć dla całej dotychczasowej załogi i firma po prostu nie będzie w stanie utrzymać wszystkich miejsc pracy.

Zyskującym popularność rozwiązaniem jest ogłoszenie wśród innych firm posiadanych wolnych mocy produkcyjnych. W ten sposób możemy zaprezentować innym firmom, które np. poszukują kooperantów do realizacji konkretnych zleceń swoje nadwyżki mocy. Zwłaszcza w sytuacji, w której mamy jasno opisane umiejętności tych ludzi w połączeniu z wolnymi mocami parku maszynowego. Nie tylko zapewniamy utrzymanie stanowisk pracy, ale również elastycznie zachowujemy moce na realizację własnych zleceń w sytuacji, gdy pojawią się skoki sprzedaży. Opcje jednak mogą się skończyć i pojawiają się zwolnienia, które słusznie kojarzone są z automatyzacją. Jedyne co wtedy pozostaje, to wesprzeć zwalnianych pracowników w poszukiwaniu nowego zajęcia oraz pomóc w przekwalifikowaniu się. Nie spotkałem się jednak, żeby firmy podchodziły do tego tematu z zaangażowaniem, na który przecież każdy człowiek zasługuje.

Jedną z Państwa usług jest platforma dpx, na czym ona polega i kto może z niej skorzystać?

Mikołaj Dramowicz: Platforma dpx to miejsce on-line, w którym kadra zarządzająca z firm produkcyjnych mogą skorzystać z dostępnych dla wszystkich analiz przygotowanych na podstawie know-how ekspertów zarządzania i optymalizacji produkcji. Analizy prowadzą do konkretnych wniosków oraz rozwiązań oferowanych przez dostawców usług automatyzacji, optymalizacji i wdrożeń systemów IT. W prosty sposób jesteśmy w stanie znaleźć miejsce w firmie, które warto usprawnić i szybko otrzymać konkretne oferty dotyczące rozwiązań. Każdy z producentów może zamieścić na platformie swój projekt lub problem, a dostawcy w odpowiedzi dadzą im swoje oferty – propozycję rozwiązań. I odwracając sytuację – dostawcy mogą znaleźć na platformie potencjalnych klientów oraz projekty, na które zaproponują dedykowane rozwiązanie. Platforma dpx udostępnia zgłoszone przez firmy produkcyjne i dystrybucyjne projekty, które poprzedzone są analizą zasadności inwestycji. Dostawcy automatyzacji, usług optymalizacji i systemów IT mogą w krótkim czasie ocenić swoje zainteresowanie danym projektem, a w przypadku gotowości do jego realizacji otrzymują szczegółowe dane przygotowane w odniesieniu do branży i charakteru procesu. Dzięki temu znacznie redukuje się pracochłonność przygotowania propozycji rozwiązania.

Przez koronawirusa polscy przedsiębiorcy stanęli przed zupełnie nową rzeczywistością. Jakie nowe wyzwania czekają polski przemysł?

Andrzej Rybkowski, Dyrektor Zarządzający Datapax: Uważam, że bardzo dużym wyzwaniem może być brak popytu. Jeżeli ludzie będą się bali drugiej fali wirusa lub teraz doszli do wniosku, że z wielu rzeczy mogą na jakiś czas zrezygnować, to mamy zapaść popytu, a firmy nie mogą produkować na magazyn. Popyt to nie tylko duże wydatki, jak np. samochody, których produkcja już zmalała, ale też wszystko co normalnie cyklicznie kupowaliśmy, a teraz przestaliśmy, np. buty, talerze, telewizory, pościel itd. Państwo musi wzmóc popyt i to nie tylko na samochody. Już słyszy się, że państwo ma oferować dopłaty do zakupu nowych samochodów, tak jak to było podczas ostatniego kryzysu finansowego. Musi powstać obrót -„pieniądz musi krążyć”. Bez tego czekają nas ogromne straty w gospodarce, które już powoli widać.

Czego polskich przedsiębiorców nauczy koronawirus?

Andrzej Rybkowski: Uważam, że cała pandemia może nauczyć wszystkich przedsiębiorców, iż  praca zdalna to praca zdecydowanie mniej wydajna, że ludzie chcą i potrzebują wychodzić z domów, zarówno ze względów psychicznych, jak i organizacyjnych. Moim zdaniem na odległość nie można skutecznie kierować i kontrolować zespół i pracę na dłuższą metę. ​

Ale tak naprawdę rynek nie ma pamięci i kwestią czasu jest kiedy wszystko wróci do poprzedniego stanu, oczywiście jeżeli nie będzie drugiej fali wirusa i nie załamie się popyt.

Dziękuję za rozmowę.
Mikołaj Dramowicz – Prezes Zarządu Datapax
Andrzej Rybkowski- Dyrektor Zarządzający Datapax

Datapax to zespół ekspertów z dziedziny zarządzania procesami i przepływem informacji w firmach produkcyjnych i dystrybucyjnych. Tworzymy kompetentny zespół specjalistów o bogatym doświadczeniu wdrożeniowym popartym nietuzinkowymi wynikami, którego członkowie realizowali projekty i pracowali na stanowiskach menedżerskich dla takich firm, jak: Volkswagen Group Polska, Solaris Bus & Coach, Polkomtel, Orlen S.A., Enea S.A., Pepsi-Cola General Bottlers Poland, Kompania Piwowarska, CEDC, Grupa Żywiec, Komputronik, Pepco, Decathlon, Brenderup, Maropak, Topmet Light , Art. Abażur oraz wiele innych.

Related Post