Ponad połowa Polaków źle zniosła przymusową izolację [RAPORT]

Przymusowa kwarantanna negatywnie odbiła się na nastroju Polaków. Aż 54% ocenia je jako złe lub takie sobie. Najgorzej izolację znosiły osoby w wieku 25-34 lata. Choć akcja #zostańwdomu wiązała się z dużą ilością stresu, miała też pozytywne skutki. Poprawiliśmy swoje relacje z rodziną i w końcu mieliśmy czas na odpoczynek.

Powoli wracamy do normalności, ale pandemia dość mocno zmieniła nasze życie. Marka VOX w swoim nowym raporcie sprawdziła, co jeszcze zmieniło się w przyzwyczajeniach Polaków. Z całością wyników można zapoznać się w poniższym materiale.

Nasze życie zwolniło, choć odczuwamy większy stres. Mamy więcej czasu dla najbliższych, ale ciężko nam pogodzić domowe obowiązki z pracą zdalną. Nowy raport pokazuje, jak izolacja wpłynęła na nasze samopoczucie, relacje z domownikami oraz wnętrza naszych domów.

O tym, jak ostatnie kilka miesięcy odbiło się na życiu Polaków w swoim nowym raporcie pt. “Gdy dom jest całym światem: życie Polaków podczas izolacji” opisuje marka wnętrzarska VOX. Jego autorzy przeprowadzili badanie, w którym wzięło udział 1400 osób z całego kraju.

Jak czytamy w raporcie, większość respondentów w ostatnim czasie narzeka na negatywny nastrój. Najgorzej izolację znoszą osoby w wieku 25-34 lat. Siedzenie w domu źle na nas wpływa – wzmaga zdenerwowanie i strach wywołane pandemią, a z czasem sprawia, że czujemy się znudzeni i osamotnieni. Kontaktu z ludźmi i kolejnych sposobów na spędzanie czasu brakuje dziś co trzeciej osobie. Blisko połowa badanych twierdzi, że od początku pandemii ich życie stało się bardziej stresujące, choć niemal 60% czuje, że podczas izolacji dni płyną im nieco wolniej.

Wielu z nas nie jest w stanie długo wytrzymać w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego. Czujemy, że musimy gdzieś wyjść, zaczerpnąć świeżego powietrza. Zdajemy sobie sprawę z tego, że brak ruchu i kontaktu z innymi ludźmi może źle odbić się na naszej psychice – komentuje wyniki badania Konrad Maj, psycholog społeczny z SWPS.

Izolacja ma też jednak swoje dobre strony. Co trzecia badana osoba przyznaje, że w czasie kwarantanny poprawiły się jej relacje z domownikami. W domu spędzamy razem znacznie więcej czasu – doceniają to zwłaszcza rodzice. Wśród nich aż 7 na 10 osób cieszy się, że może teraz poświęcić więcej uwagi swoim dzieciom.

W ostatnim czasie najwięcej czasu spędzamy przede wszystkim w salonie i sypialni. To właśnie w jednym z tych dwóch pomieszczeń najczęściej urządzamy swoje kąciki do pracy zdalnej. Wśród osób, które przez ostatnie miesiące pracują z domu, co trzecia nie ma w swoich czterech kątach stałego stanowiska z biurkiem i fotelem – najczęściej pracują przy kuchennym stole, na kanapie lub w łóżku.

Co ciekawe, choć pracujący zdalnie oceniają swoje miejsce do pracy w domu jako wygodne i funkcjonalne, tylko co piąta osoba chciałaby pozostać na home office na stałe. 49% zdecydowanie woli pracować poza domem. W pracy zdalnej przeszkadzają nam m.in. brak wyraźnej granicy pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym oraz trudności w pogodzeniu obowiązków domowych z zawodowymi. Co trzeci badany twierdzi też, że w domu brakuje mu prywatności.

Nasza przestrzeń domową konstruujemy w końcu w taki sposób, by była nastawiona przede wszystkim na odpoczynekmówi Konrad Maj. Jednocześnie sporo tu rozpraszaczy, np. gdy zepsuje się internet lub ktoś tuż obok nas włączy telewizor.

Jesteśmy bardzo przywiązani do naszej domowej przestrzeni. Dla 46% osób, które swoje samopoczucie podczas izolacji określają pozytywnie, to właśnie możliwość spędzania czasu w domu działa stymulująco. „Izolacja dała mi szansę by odetchnąć, zatrzymać się, pomyśleć nad sobą i dostrzec to, co dla mnie ważne, jak również to, czego potrzebuję” – pisze jeden z badanych. „Skupiam się na moich najbliższych i na otoczeniu w którym mieszkamy. Upiększam dom i dopieszczam szczegóły, na które wcześniej brakowało mi czasu” – dodaje inny.

Pandemia może nas w pewien sposób wzmocnić. Być może nauczymy się doceniać to, co mamy: życie, zdrowie, spokój – komentuje Konrad Maj. – Ten moment zatrzymania, refleksji i przewartościowania może nam dobrze zrobić.

PR

Related Post