Kobiety na fali roku 2018: Joanna Kucharska, Sii Polska

Pod patronatem Biznesu na fali, Marka jest kobietą Businesswoman Club, ze swoją ogólnopolską i międzynarodową społecznością promuje i pokazuje wartościowe kobiety, pasjonatki życia, kobiety przedsiębiorcze, inspirujące, które naszym i Waszym zdaniem warto przedstawić szerszej publiczności. Za ich charyzmę, profesjonalizm, ale przede wszystkim naturalną serdeczność, inspirowanie innych, otwarty umysł, serce. Zwykłe – niezwykłe, które są wśród Was. Ekspertki w swojej dziedzinie, prawdziwe pasjonatki życia. Poznajmy je bliżej!

Jeśli Ty także należysz do nich lub znasz wyjątkową kobietę, której postawę warto docenić i przedstawić szerokiej publiczności, napisz do nas, przedstaw się! redakcja@biznesnafali.pl

Przeczytaj więcej o nas i przyłącz się do Marka jest kobietą Businesswoman Club
http://markajestkobieta.pl/klub-kobiety-na-fali/

Dzień zaczynam od… dobrych myśli, które pomagają mi się obudzić 😉

Jeśli makijaż to… naturalny na co dzień, bardziej szalony na specjalne okazje

Ulubione buty… czerwone szpilki wymiennie z czerwonymi trampkami 🙂

Mój zapach… jest dostosowany do nastroju, zmienny i różnorodny, jak ja

Spodnie czy sukienka… to jak pytanie czy jeść, czy oddychać? 😉

W torebce mam zawsze… kluczyki do samochodu – lubię być mobilna, nigdy nie wiadomo, gdzie trafię danego dnia

W drodze do pracy (słucham/robię)… słucham energetycznej muzyki

Pierwsza rzecz w pracy którą robię… sporządzam plan na dany dzień, ustalam priorytety, robię kawę i… zabieram się do pracy:)

Na moim biurku stoi… powiedziałabym inaczej – na moim biurku wszystko ma swoje miejsce 😉

Najbardziej w pracy lubię… inspirujące rozmowy, zaangażowanych ludzi, wyzwania, różnorodność i realny wpływ na rozwój organizacji.

A do moich obowiązków należy… a ile mam na to znaków?;) Baaaardzo ogólnie mówiąc dbanie o najlepszy możliwy HR w organizacji – podnoszenie zadowolenia pracowników i wspieranie menadżerów w realizacji ich misji jako HR menadżerów (bo to de facto oni nimi są, nie my!)

Słowa, które najczęściej (nad)używam… są słowa, których używam wciąż zbyt rzadko – to słowa pochwały, mocno nad tym pracuję.

W przerwie na lunch… jem lunch 😉

Śmieję się… często i całą sobą, uwielbiam się śmiać!

Jeśli miałabym jedną SUPERMOC, to co by to było? (i do czego byś jej użyła?) Chciałabym móc czytać ludziom w myślach i dzięki temu pomagać im rozwiązywać bezsensowne konflikty.

Stawiam innym plusy za… myślenie (jakkolwiek to nie brzmi ;)), samodzielność w działaniu, inicjatywę i branie odpowiedzialności za swoje czyny.

Inni o mnie…  wymagająca, zdecydowana, konkretna, niezależna.

Robi się gorąco, gdy… opinii jest tyle ilu członków dyskusji, a każdemu zależy na jego racji.

A podpaść mi można… stwierdzeniem „przecież wysłałem maila” 😉

Ostatnie minuty w pracy… sprawdzam, co jeszcze mogę zrobić na szybko i powoli układam plan na kolejny dzień.

W domu najczęściej… relaksuję się z książką lub gotując.

Najprzyjemniej się czuję, mając na sobie… kołdrę – zwyczajnie lubię spać!

Moje ulubione smaki… to smaki z dzieciństwa: kociołek z ogniska, świeżo ugotowane przez babcię ziemniaki i pyszny, domowy, niedzielny rosół z kury.

Moje podróże… są pełne poznawania lokalnych miejsc, smaków, kultur! Są inspiracją, dobrym wspomnieniem i czymś, na co zawsze czekam z niecierpliwością.

Ostatnio zaciekawiło mnie / zdziwiło… zaciekawiło mnie wiele tematów społecznych – po festiwalu filmów dokumentalnych dużo bliższa stała mi się tematyka hodowli zwierząt, rozwoju nowych technologii, czy zaburzenia relacji międzyludzkich – brzmi jak mydło i powidło, ale muszę przyznać, że ostatnio dużo bardziej czuję się częścią świata i nie patrzę już na niego jak tylko na swoje podwórko.

Aktywnie spędzam czas… głównie w weekendy – rower, spacery, sporty wodne, ale lubię też slalomy pomiędzy kinem, teatrem, czy koncertem 🙂

A o zdrowie dbam… pijąc dużo wody i dbając o odpoczynek, co, wbrew pozorom, wymaga czasem dużo wysiłku 😉

A czym jest dla Ciebie piękny umysł? Piękny umysł kojarzy mi się automatycznie z dobrym sercem, z wykorzystywaniem talentów w dobrym celu – dla ludzi, dla świata. Dzisiaj o wartości człowieka, przynajmniej tej zewnętrznej, stanowi to, jak bardzo go widać, jak bardzo jest znany. A powinno to, co dobrego robi, jak żyje, jak inspiruje innych. Prawdziwe autorytety żyją w ukryciu, nie „sprzedają” się tak dobrze, a szkoda.

Mam słabość do… czy jeśli się przyznam, że do brunetów, to zabrzmi bardzo banalnie? 😉

Kto/co sprawia, że się uśmiecham? Tutaj mogłabym wymieniać bez końca! Uśmiech i wzruszenie wywołują u mnie dzieci (szczególnie te „moje”), przejawy życzliwości, zabawne sytuacje, ale i zwykłe, codzienne sprawy… słońce, przyroda, uśmiech drugiego człowieka…

Odwaga w biznesie… to dla mnie działanie zgodne ze swoimi wartościami i przekonaniami. To wychodzenie poza strefę komfortu i pokonywanie swoich ograniczeń, pozostając jednak ze sobą w zgodzie. To uczenie się nowych rzeczy, podejmowanie ryzyka, sięganie po wyzwania, uznając zbyt długie trwanie w status quo jako niebezpieczne. I co ważne, to także asertywne tego komunikowanie.

Złote myśli i sentencje, które za mną chodzą…

nie przywiązuję się do złotych myśli, ale jest taki znany cytat Dalajlamy, który został mi w pamięci i który jest dla mnie swoistym sprawdzeniem, gdzie jestem i po co robię to, co robię: „Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego, jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak naprawdę nie żyjąc”

Gdybym mogła przenieść się w czasie i powiedzieć sobie, młodszej o 10-15 lat, w ważnych momentach swojego życia, dokonywanych wyborów, to co bym sobie powiedziała?

Chyba zwróciłabym uwagę na proporcje i balans w życiu. Bardziej zachęciłabym się również do podejmowania ryzyka przekonując, że strach nie powinien stanowić hamulca do zmian.

To, z czego jestem dumna to?

Jestem dumna ze swojego wkładu w rozwój organizacji, w której pracuję od 11 lat. Z tego, co współtworzyłam, nie mając żadnych wcześniejszych doświadczeń, z tego, jak fajnie to teraz działa i jakie widoczne efekty przynosi. Tak, to mnie napawa dumą, dałam i cały czas daję radę 🙂

A co potrafi podciąć skrzydła? Co może sprawić, że jesteś zrezygnowana? Zdarzają się takie sytuacje? I jak się z nich „podnosisz”?

Oczywiście, że się zdarzają. Czasem to jedno niewłaściwe zdanie, czasem frustracja spowodowana brakiem sukcesu przy włożonym wielkim wysiłku, a czasem zwyczajne, fizyczne zmęczenie. Z tym ostatnim jest najłatwiej sobie poradzić – wystarczy się wyspać, odpocząć. Pozostałe sytuacje wymagają chwilowego oderwania, spojrzenia z innej perspektywy, przypomnienia sobie celu, obrócenia problemu w szansę i… motywacja wraca!

Czym jest dla mnie, jak rozumiem słowo sukces?

Dla mnie sukces to realizacja założonych celów, planów. Dlatego też sukces, to wg mnie bardzo indywidualna sprawa. Dla jednego sukcesem będzie dojście do stanowiska dyrektora, dla drugiego utrzymanie się rok w jednej firmie. Moim sukcesem jest to, że kocham to, co robię, wciąż się rozwijam, mam wpływ na firmę, czuję się jej częścią, a jednocześnie potrafiłam zadbać o tę drugą, prywatną sferę życia.

Czym jest dla mnie, jak rozumiem słowo „profesjonalna marka osobista”?

To wizerunek, jaki budujemy na swój temat, to, co chcemy pokazać innym i z czym chcemy być kojarzeni. Dla mnie ważne jest jednak, żeby owa marka była autentyczna, wiarygodna, żeby to nie była tylko kreacja, ale pochodna tego, jacy jesteśmy lub jak działamy tak naprawdę. To musi być ze sobą spójne.

W biznesie, jak w życiu, zawsze powinniśmy pamiętać / nigdy nie powinniśmy zapominać o tym, że… o drugim człowieku, jakkolwiek patetycznie to nie brzmi.

Pojawiające się szanse/sytuacje biznesowe (traktuje / podchodzę do nich…) to wyzwania i możliwość poznania czegoś nowego, własnego rozwoju i zmierzenie się ze zmianą. To moja codzienność i taką ją uwielbiam!

Najważniejszym wydarzeniem w tym roku było/będzie dla mnie… w zeszłym roku zrobiłam sobie kilkumiesięczną przerwę w pracy. Potrzebowałam oderwania, czasu dla siebie, zmiany perspektywy. To był cudowny czas, a teraz jest jeszcze lepszy. Wróciłam pełna energii, ze świeżą głową i innym spojrzeniem na wiele spraw, które czyni moje życie pełniejszym i ciekawszym.

Marzenia z dzieciństwa, czyli gdybym nie robiła dziś tego, co robię, pewnie… byłabym przedszkolanką.

Marzenie/cel/plan – te duże i małe, prywatny/zawodowy na ten rok…?

Zawodowych planów jest wiele, zdradzę może tyle, że chcę swoją wiedzę i umiejętności zaoferować również innym firmom, a tym samym wykorzystać to, co zrobiłam w swojej organizacji, z korzyścią dla innych.

Najważniejszy Post Scriptum, czyli to, co nie zmieściło się powyżej, a chciałabym dopisać – czyli moje przesłanie dla innych kobiet, i nie tylko…  nie powiem nic odkrywczego – jeśli czegoś chcesz, sięgaj po to, jeśli coś chcesz zmienić – zmieniaj, masz tylko jedno życie i czerp z niego garściami!

Joanna Kucharska dołączyła do Sii Polska w 2007 roku jako Specjalista ds. Rekrutacji, będąc pierwszą osobą zatrudnioną na tym stanowisku, kiedy firma liczyła 30 osób. W chwili obecnej jest odpowiedzialna za zarządzanie procesami HR we wszystkich 10 oddziałach w Polsce, a jej firma zatrudnia już ponad 3600 pracowników.

Jest również odpowiedzialna za szkolenia, system ocen pracowniczych i politykę personalną firmy we wszystkich jej oddziałach. Należy do niej również dbanie o rozwój pracowników wspólnie z ich przełożonymi oraz podtrzymywanie Sii Spirit.

Jest absolwentką Szkoły Głównej Handlowej, a czas wolny spędza tańcząc, podróżując, gotując oraz spotykając się z ludźmi, którzy są dla niej nieustannym źródłem fascynacji i zainteresowania.

A jaka jest Twoja historia?! Napisz do nas, przedstaw się! redakcja@biznesnafali.pl

Przeczytaj więcej o nas, w zakładce KLUB
http://markajestkobieta.pl/klub-kobiety-na-fali/

 

Related Post